Marzena Filipczak jeździła po Indiach, Wietnamie, Kambodży, Tajlandii i Malezji. Zwiedziła Armenię wraz z Górskim Karabachem, Osetię Północną, buddyjską Kałmucję, Kazachstan, Uzbekistan, Kirgistan, Turkmenistan, a do tego jeszcze Iran i Kurdystan – także ten w granicach Iraku. 6 czerwca 2017 r. ta znana podróżniczka gościła w Gminnej Bibliotece Publicznej w Słubicach. Opowiadała o swoich podróżach, a jej opowieść ilustrowały niezwykłe zdjęcia...

Tego dnia tak bardzo żałowaliśmy, że nasza sala kulturalno-oświatowa nie jest odrobinę większa bo trudno było pomieścić wszystkich przybyłych tego dnia do biblioteki na spotkanie z Marzeną Filipczak. Padł rekord frekwencyjny bo gościliśmy ponad 150 osób. Byli gimnazjaliści ze słubickiego gimnazjum, wychowankowie MOW w Załuskowie oraz dorośli miłośnicy podróżowania...

Spotkanie otworzył dyrektor biblioteki Artur Bedyk, który powitał i przedstawił zaproszonego gościa. Marzena Filipczak to dziennikarka, pisarka ale przede wszystkim znana globtroterka samotnie przemierzająca świat.

Jako autorka debiutowała wydając książkę „Jadę sobie. Azja. Przewodnik dla podróżujących kobiet”, w której udowadniała, że każdy – bez specjalnych przygotowań – może wyjechać w długą, fascynującą podróż. W ciągu sześciu miesięcy podróżniczka przebyła długą drogę poprzez Indie, Malezję, Tajlandię, Kambodżę i Wietnam. Efektem jej podróży jest nie tylko książka ale również są fantastyczne, egzotyczne zdjęcia.

Marzena Filipczak podczas spotkania w słubickiej bibliotece podzieliła się z przybyłą publicznością niezwykle ciekawymi informacjami na temat odwiedzanych przez siebie krajów, często były to ciekawostki dotyczące kultury i życia codziennego mieszkańców, których na próżno by szukać w przewodnikach. 

Marzena Filipczak opowiadała, że podczas swych podróży do krajów często bardzo egzotycznych, wbrew panującym stereotypom w odwiedzanych miejscach spotkała się z ogromną, niespotykaną gościnnością. Autorka została zaproszona m.in. na trzydniowe uzbeckie wesele, uroczysty wieczorny posiłek w pierwszy dzień ramadanu w Kirgistanie, a ormiańska gospodyni oddała jej miejsce do spania (jako najlepsze w całym domu) w łóżku, w którym spała razem z babcią. Podróżniczka barwnie opowiadała o kulturze, zabytkach i obyczajach odwiedzanych krain. Mogliśmy m.in. usłyszeć o odwiedzinach Martwego Miasteczka składającego się z setki domków-grobowców, chaczkarach w Armenii, o okazałych medresach, meczetach i pomnikach w Uzbekistanie czy Turkmenistanie. Niezwykle zajmujące były opowieści o porywaniu przyszłych żon i piciu obrzydliwego kumysu w Kirgistanie czy ekscentrycznym prezydencie Kałmucji, który zasłynął rzekomymi kontaktami z kosmitami i zaniepokoił tym deputowanych rosyjskiej Dumy.  Relacji z podróży towarzyszył pokaz slajdów ze zdjęciami zrobionymi osobiście przez dziennikarkę.

Na zakończenie spotkania Marzenie Filipczak w imieniu czytelników i przybyłej publiczności podziękował Artur Bedyk, wręczając drobny upominek na pamiątkę spotkania autorskiego w słubickiej bibliotece. Pani Marzena dokonała również pamiątkowego wpisu do Kroniki naszej biblioteki.

Bardzo dziękujemy za to niezwykłe spotkanie!